Pytałem się o smutek
Poutykany w toaletach.
Zaklęty w paski pidżam.
Nie, to nie smutek, odpowiadasz
Coś tam do oka wpadło.
Kłamiesz, łzę ukradkiem
Wierzchem dłoni karcąc.
Przez chwilę popatrz we mnie,
Zobacz, że oczy wciąż się błyszczą,
Że zdrów jestem,
Chociaż temu przeczą.
Więc jeżeli chciałabyś uronić,
To pozwól być mi silnym,
Tak jak jestem.
Jeżeli schronienia brak ci,
Spomiędzy moich ramion czerp,
Ja jestem, będę.
Do nikąd stąd się nie wybieram.
Pamiętaj o tym dopóki jesteś,
I ja jestem.
Jesteś, Jestem
sierpień 10, 2007 autor: smutas

Tyle będziemy
ile w nas słowa
przestrzeni wyznaczą spokojnej
ile pamięci w każdym z uderzeń zegara
czas ukryje
Minuty zasiane urosną
w godzin siłę
łzami nadziei
cicho wystukując lata
Nie bójmy sie szeptu
co granatową nocą
w łzy się zmienia
http://pl.youtube.com/watch?v=kXO7YA4Y_G4
Chwilo trwaj w obietnic spełnieniu…
Nie wiem, co powiedzieć, więc pomilczę.
Są miejsca gdzie cisza nie deprymuje, są ludzie, których milczenie nie wzbudza skrępowania. Tu nie odczuwam żadnego z tych stanów. Po prostu czekam na dalszy ciąg:-).