Już dobrze, cicho, spokojnie
Zdaniem nieostrożnym nie wracaj
Zamknij w niepamięci
Ukryj w kącie najdalszym
Wtedy strachem śnić się przestanie
W torsji ostatniej śliską pamięć zawrzyj
By z naznaczonego blizną lustra
Opadły wężowe kłębowiska.
Słowa, zaklęte czarodziejki, tęsknię za wami
Nie dbam czyście w cudzych oczach byle jakie
Byleście świat na nowo poukładały we mnie
A potem w chmurach pomogły dostrzec kształty.

Pozytywny egoizm:-).
Oddaj mi te słowa – z nich każde Ciebie opowiada.:)
Pięknie zasmęciłeś Smutasie, oj pięknie, jak lubię… Słowa potrafią koić…
Powinienem coś powiedzieć, tylko co?:)
- Tak Maro:)
- Wymieńmy się Kasiu;)
- Didixi, pomagają, koją, układają, nie są lekiem na całe zło, ale…
————————————-
Całkiem przypadkiem włączyłem pewną płytę:
http://www.wrzuta.pl/audio/pGs3mJk02L/06._sen_o_victorii
A zaraz po niej w ręce wskoczyła mi następna, aż mnie ciarki przeszły:
http://www.wrzuta.pl/audio/etcUA3WtTe/cree_-_to_co_chciales
Zapomniałem, że Bastek ma tak podobny głos do swojego ojca…
Zimy nie było, a wiosnę tu czuć….