luty 15, 2008 autor: smutas
Impreza udała się. Musiało być bosko, nie pamiętał prawie niczego, tylko ten nieszczęsny poranek…
Było ciepło. Nie, wrrróć. Było gorąco jak jasna cholera. Żar lał się z nieba, a z nich lał się pot.
Ciąg dalszy: Z palca wyssane
Napisane w Zlewki | No Comments Yet
Komentarze RSS
Podpis
E-mail (nie zostanie upubliczniony)
Strona internetowa
Notify me of follow-up comments via email.