Muzyka
(***)
Pojedźmy zobaczyć zawilce
Niech obiecają nam lato
Zielonym szeptem wyśpiewają
„Jutro, jutro, jutro”
Wypełnią sobą myśli, wciąż zimowe
Zgarbione wyprostują plecy
Uniosą opuszczona głowę
Pojedźmy. Jedźmy razem
Ucieszmy oczy ”nowym”
***S, czasami wystarczy jedno zdanie, jeden dźwięk.
Archiwum kategorii ‘Listowiem Smęcenie’
Zawilce
Opublikowany w Listowiem Smęcenie marzec 25, 2009 | Komentarzy: 15 »
Amazing, czyli naiwne historie
Opublikowany w Listowiem Smęcenie, Opowieści i Fabularia marzec 20, 2009 | Komentarzy: 8 »
Muzyka - tutaj
___________________________________
- Idę wziąć prysznic.
Nie widział jej. Poczuł jej ruch. Łóżko zaskrzypiało niespokojnie.
- Nie idź.
Wyciągnął rękę, by wyłowić jej bliskość z ciemności.
- Cała jestem spocona…
Poskarżyła się, ale nie uciekła spod jego dłoni.
- Nie idź. To jest też mój pot.
Przysunęła się do niego. Łóżko nie zaskrzypiało, tym razem zaszumiało miękko kołdrą. W mroku zapaliła się mleczna latarnia jej [...]
Szkarłat
Opublikowany w Listowiem Smęcenie marzec 5, 2009 | Komentarzy: 2 »
Nie dotykaj mnie teraz
zbyt natarczywą bliskością,
niech cię zadowolą ślady,
jeszcze ciepłe mną sprzęty.
Pozwól mi przeżyć
ociekający udręką bezruch,
bez zatroskanego wzruszenia
i przerażonego wzroku.
Podaruj mi spokój, bez ciebie,
nie, zrozumienie.
Zgaś mnie w sobie na chwilę,
bądźmy obcy,
może przetrwamy…
NN
Opublikowany w Listowiem Smęcenie marzec 2, 2009 | Komentarzy: 4 »
Męczysz mnie
przypadkowością spojrzeń
rozpraszasz
uporczywą nieobecnością
oszukujesz
nic nie kosztującym słowem
zabijasz
bojaźliwą anonimowością
Nie powiesz mi przecież,
że odpowiesz, kiedy zapytam
„Gdzie się podziałeś?”
Czy ty w ogóle jesteś?
Dziecko szczęścia
Opublikowany w Listowiem Smęcenie, Opowieści i Fabularia, Zlewki luty 26, 2009 | Komentarzy: 16 »
Było gorąco. Suchy, pustynny upał wyciskał z nieruchomego ciała, leżącego pod szpitalną kołdrą, krople potu wielkości ziaren grochu. Spływała ta słona, lepka wilgoć wzdłuż mostka, wgłębieniami pomiędzy żebrami, po wewnętrznej stronie ud, by wsiąknąć, w i tak już nieprzyjemnie mokre prześcieradło. Przez niedomknięte drzwi do sali zaglądało trupio blade światło z korytarza. Mężczyzna licząc mrugnięcia powiek, [...]
Z chwili, przez chwilę, dla chwili…
Opublikowany w Listowiem Smęcenie, Z Życia Wzięte luty 19, 2009 | Komentarzy: 18 »
Wsiedliśmy z Kapslem do samochodu i pojechaliśmy do lasu, na spacer, chociaż śnieg sypał gęsto i nieprzerwanie. Padając zasłonił szare i brudne ulice, nadając nowy, łagodniejszy szlif miastu, przez które musiałem się przedrzeć, by się od niego uwolnić.
Kiedy dojechaliśmy na miejsce, nagle, niespodziewanie chmury rozstąpiły się i zaświeciło słońce. Czystym i ostrym światłem rozdarło zimowy, [...]
Happy Valentine’s*
Opublikowany w Listowiem Smęcenie, Zlewki luty 14, 2009 | Komentarzy: 18 »
- Czego ty właściwie ode mnie chcesz?! Czego się po mnie spodziewasz?!
Nie był już zły, to była wściekłość, rozkręcająca się w nim jak tornado. Znał siebie, za kilka chwil, kilka zdań, straci kontrolę nad tym, co mówi i kim jest, a tego nie chciał. Wiedział też, że ona nie pozostanie mu dłużna. Z drugiej strony, [...]
Zaginął Yano
Opublikowany w Listowiem Smęcenie, Opowieści i Fabularia, Wykradanie Słów, Z Życia Wzięte, Zlewki luty 6, 2009 | Komentarzy: 5 »
Link z danymi kontaktowymi - Zaginął Yano
http://www.mmszczecin.pl/22716/2009/2/6/pomoz-rodzinie-odnalezc-janusza-tabisza?districtChanged=true
I do strony Itaki – http://www.zaginieni.pl/baza-danych-osob-zaginionych?id_o=33231393030323
Men’s World
Opublikowany w Listowiem Smęcenie, Z Życia Wzięte styczeń 26, 2009 | Komentarzy: 20 »
Wiedziała, że nie śpi, nie potrafił udawać, czuła jak zbiera się w sobie żeby wstać i wyjść z sypialni. Uciekał do kuchni, zamykał się w niej jak w twierdzy. Alchemik nocnych rozważań - pomyślała rozłoszczona odwracając się na drugi bok, ale nie mogła zasnąć. Sen bez niego albo nie wracał, albo zawisał nad progiem pokoju ciężka [...]
Gadanie przez sen
Opublikowany w Listowiem Smęcenie, Wykradanie Słów, Z Życia Wzięte styczeń 20, 2009 | Komentarzy: 16 »
- Droga zawsze gdzieś prowadzi. Nie mam pojęcia, dlaczego przyprowadziła mnie do ciebie i wiem, że przez ciebie znienawidzę je wszystkie właśnie, dlatego.
- Pytasz się, czego, ja właściwie od ciebie chcę? A ja nie mam bladego pojęcia, co masz na myśli mówiąc o „chceniach” i boje się, boję się tego, że po prostu jesteś. Czy [...]
Ogrójec
Opublikowany w Listowiem Smęcenie styczeń 15, 2009 | Komentarzy: 4 »
Rozrywasz mnie
dzielisz na porcje
odrywając mięso od kości
…Milczę
Jutro kupię ci kwiaty
ty się niby zapytasz
Kochasz mnie jednak?
Za uśmiechem schowam
odpowiedź, której nie czekasz
Pocałunkiem Judasza
wydam cię domysłom
a ty je pobłogosławisz
wciśniętą między moje fałszywe,
swoją, prawdziwą modlitwą
Na dzień i noc
na niechybny poranek
po którym nie będzie zmartwychwstania
rzeźnia z niedopowiedzeń się zamknie
Z zaczytania
Opublikowany w Listowiem Smęcenie, Zlewki styczeń 7, 2009 | Komentarzy: 24 »
Książki, te, które czekają latami, by po nie sięgnąć. Przykryte warstwą nigdy nieścieranego kurzu, przez który trzeba się przebić jak przez dziewiczą błonę by móc się w niej zatopić, stać się nieomal jej częścią z przerwami na oddech zawarty w szeleście z namysłem przewracanej strony. Przez to “nieomal” nie wie się, czy już na nią [...]
Tyci reklamka, nie dla idiotów
Opublikowany w Listowiem Smęcenie grudzień 30, 2008 | Komentarzy: 19 »
Kup mnie, podbij cenę i kup mnie,
Niech łeb spekulacji twa ochota utnie.
Oddam ci się z dziką rozkoszą
Pozwól niech się moje cuda w ciebie wproszą.
Cena przecież nie jest aż tak wielka,
A dla mnie to dom, lub poniewierka.
Przygarnij mnie, bardziej niż “Kropka”,
Kto wie, co cię po tym okazyjnym kupnie spotka?
Odgrzane w mikrofali
Opublikowany w Listowiem Smęcenie, Wykradanie Słów grudzień 28, 2008 | Komentarzy: 7 »
Jak wszystko z “mikrofali”, to też już kiedyś było. Ocalał za sprawą komentarza pod jednym z tekstów Didixi, a swój początek miał zdaje się w starym ”Nieboskłonie”, po którym w zasadzie nie pozostało nic, tak jak i z dysku, na którym był zapisany.
Inna sprawa, że nie ma zbyt wielu moich słów, do których mogę wracać bez wstydu i zażenowania, te jednak lubię. Przyznam [...]
Show
Opublikowany w Listowiem Smęcenie, Zlewki grudzień 10, 2008 | Komentarzy: 28 »
Biegam, skaczę, robię sztuki
Uśmiech, słówko, bicz, oklaski
Kupczę, dupczę, rżnę przygłupa
Uśmiech, słówko, bicz, oklaski.
Grzmię, rechoczę, kipię złością
Uśmiech, słówko, bicz, oklaski
W cyrku, w domu – między ludźmi
Uśmiech, słówko, bicz, oklaski
Wczoraj, dzisiaj, czy już zawsze?
Uśmiech, słówko, bicz i wykres płaski
Gdzie się do nędzy podziały oklaski???
