Kanały:
Wpisy
Komentarze

Archiwum kategorii ‘Listowiem Smęcenie’

Zawilce

Muzyka
(***)
Pojedźmy zobaczyć zawilce
Niech obiecają nam lato
Zielonym szeptem wyśpiewają
„Jutro, jutro, jutro”
Wypełnią sobą myśli, wciąż zimowe
Zgarbione wyprostują plecy
Uniosą opuszczona głowę
Pojedźmy. Jedźmy razem
Ucieszmy oczy ”nowym”
***S, czasami wystarczy jedno zdanie, jeden dźwięk.

Przeczytaj cały Post »

Muzyka - tutaj
___________________________________
- Idę wziąć prysznic.
Nie widział jej. Poczuł jej ruch. Łóżko zaskrzypiało niespokojnie.
- Nie idź.
Wyciągnął rękę, by wyłowić jej bliskość z ciemności.
- Cała jestem spocona…
Poskarżyła się, ale nie uciekła spod jego dłoni.
- Nie idź. To jest też mój pot.
Przysunęła się do niego. Łóżko nie zaskrzypiało, tym razem zaszumiało miękko kołdrą. W mroku zapaliła się mleczna latarnia jej [...]

Przeczytaj cały Post »

Szkarłat

Nie dotykaj mnie teraz
zbyt natarczywą bliskością,
niech cię zadowolą ślady,
jeszcze ciepłe mną sprzęty.
Pozwól mi przeżyć 
ociekający udręką bezruch,
bez zatroskanego wzruszenia
i przerażonego wzroku.
Podaruj mi spokój, bez ciebie,
nie, zrozumienie.
Zgaś mnie w sobie na chwilę,
bądźmy obcy,
może przetrwamy…

Przeczytaj cały Post »

NN

Męczysz mnie
przypadkowością spojrzeń
rozpraszasz
uporczywą nieobecnością
oszukujesz
nic nie kosztującym słowem
zabijasz
bojaźliwą anonimowością
Nie powiesz mi przecież,
że odpowiesz, kiedy zapytam
„Gdzie się podziałeś?”
Czy ty w ogóle jesteś?

Przeczytaj cały Post »

Było gorąco. Suchy, pustynny upał wyciskał z nieruchomego ciała, leżącego pod szpitalną kołdrą, krople potu wielkości ziaren grochu. Spływała ta słona, lepka wilgoć wzdłuż mostka, wgłębieniami pomiędzy żebrami, po wewnętrznej stronie ud, by wsiąknąć, w i tak już nieprzyjemnie mokre prześcieradło. Przez niedomknięte drzwi do sali zaglądało trupio blade światło z korytarza. Mężczyzna licząc mrugnięcia powiek, [...]

Przeczytaj cały Post »

Wsiedliśmy z Kapslem do samochodu i pojechaliśmy do lasu, na spacer, chociaż śnieg sypał gęsto i nieprzerwanie. Padając zasłonił szare i brudne ulice, nadając nowy, łagodniejszy szlif miastu, przez które musiałem się przedrzeć, by się od niego uwolnić.
Kiedy dojechaliśmy na miejsce, nagle, niespodziewanie chmury rozstąpiły się i zaświeciło słońce. Czystym i ostrym światłem rozdarło zimowy, [...]

Przeczytaj cały Post »

- Czego ty właściwie ode mnie chcesz?! Czego się po mnie spodziewasz?!
Nie był już zły, to była wściekłość, rozkręcająca się w nim jak tornado. Znał siebie, za kilka chwil, kilka zdań, straci kontrolę nad tym, co mówi i kim jest, a tego nie chciał. Wiedział też, że ona nie pozostanie mu dłużna. Z drugiej strony, [...]

Przeczytaj cały Post »

Link z danymi kontaktowymi -  Zaginął Yano 
http://www.mmszczecin.pl/22716/2009/2/6/pomoz-rodzinie-odnalezc-janusza-tabisza?districtChanged=true
I do strony Itaki – http://www.zaginieni.pl/baza-danych-osob-zaginionych?id_o=33231393030323

Przeczytaj cały Post »

Wiedziała, że nie śpi, nie potrafił udawać, czuła jak zbiera się w sobie żeby wstać i wyjść z sypialni. Uciekał do kuchni, zamykał się w niej jak w twierdzy. Alchemik nocnych rozważań - pomyślała rozłoszczona odwracając się na drugi bok, ale nie mogła zasnąć. Sen bez niego albo nie wracał, albo zawisał nad progiem pokoju ciężka [...]

Przeczytaj cały Post »

- Droga zawsze gdzieś prowadzi. Nie mam pojęcia, dlaczego przyprowadziła mnie do ciebie i wiem, że przez ciebie znienawidzę je wszystkie właśnie, dlatego.
- Pytasz się, czego, ja właściwie od ciebie chcę? A ja nie mam bladego pojęcia, co masz na myśli mówiąc o „chceniach” i boje się, boję się tego, że po prostu jesteś. Czy [...]

Przeczytaj cały Post »

Ogrójec

Rozrywasz mnie
dzielisz na porcje
odrywając mięso od kości
…Milczę
Jutro kupię ci kwiaty
ty się niby zapytasz
Kochasz mnie jednak?
Za uśmiechem schowam
odpowiedź, której nie czekasz
Pocałunkiem Judasza
wydam cię domysłom
a ty je pobłogosławisz
wciśniętą między moje fałszywe,
swoją, prawdziwą modlitwą
Na dzień i noc
na niechybny poranek
po którym nie będzie zmartwychwstania
rzeźnia z niedopowiedzeń się zamknie

Przeczytaj cały Post »

Z zaczytania

Książki, te, które czekają latami, by po nie sięgnąć. Przykryte warstwą nigdy nieścieranego kurzu, przez który trzeba się przebić jak przez dziewiczą błonę by móc się w niej zatopić, stać się nieomal jej częścią z przerwami na oddech zawarty w szeleście z namysłem przewracanej strony. Przez to “nieomal” nie wie się, czy już na nią [...]

Przeczytaj cały Post »

Kup mnie, podbij cenę i kup mnie,
Niech łeb spekulacji twa ochota utnie.
Oddam ci się z dziką rozkoszą
Pozwól niech się moje cuda w ciebie wproszą.
Cena przecież nie jest aż tak wielka,
A dla mnie to dom, lub poniewierka.
Przygarnij mnie, bardziej niż “Kropka”,
Kto wie, co cię po tym okazyjnym kupnie spotka?

Przeczytaj cały Post »

Jak wszystko z “mikrofali”, to też już kiedyś było. Ocalał za sprawą komentarza pod jednym z tekstów Didixi, a swój początek miał zdaje się w starym ”Nieboskłonie”, po którym w zasadzie nie pozostało nic, tak jak i z dysku, na którym był zapisany. 
Inna sprawa, że nie ma zbyt wielu moich słów, do których mogę wracać bez wstydu i zażenowania, te jednak lubię. Przyznam [...]

Przeczytaj cały Post »

Show

Biegam, skaczę, robię sztuki
Uśmiech, słówko, bicz, oklaski
Kupczę, dupczę, rżnę przygłupa
Uśmiech, słówko, bicz, oklaski.
Grzmię, rechoczę, kipię złością
Uśmiech, słówko, bicz, oklaski
W cyrku, w domu – między ludźmi
Uśmiech, słówko, bicz, oklaski
Wczoraj, dzisiaj, czy już zawsze?
Uśmiech, słówko, bicz i wykres płaski
Gdzie się do nędzy podziały oklaski???

Przeczytaj cały Post »

Starsze wpisy »