Muzyka - tutaj
___________________________________
- Idę wziąć prysznic.
Nie widział jej. Poczuł jej ruch. Łóżko zaskrzypiało niespokojnie.
- Nie idź.
Wyciągnął rękę, by wyłowić jej bliskość z ciemności.
- Cała jestem spocona…
Poskarżyła się, ale nie uciekła spod jego dłoni.
- Nie idź. To jest też mój pot.
Przysunęła się do niego. Łóżko nie zaskrzypiało, tym razem zaszumiało miękko kołdrą. W mroku zapaliła się mleczna latarnia jej [...]
Archiwum kategorii ‘Opowieści i Fabularia’
Amazing, czyli naiwne historie
Opublikowany w Listowiem Smęcenie, Opowieści i Fabularia marzec 20, 2009 | Komentarzy: 8 »
Dziecko szczęścia
Opublikowany w Listowiem Smęcenie, Opowieści i Fabularia, Zlewki luty 26, 2009 | Komentarzy: 16 »
Było gorąco. Suchy, pustynny upał wyciskał z nieruchomego ciała, leżącego pod szpitalną kołdrą, krople potu wielkości ziaren grochu. Spływała ta słona, lepka wilgoć wzdłuż mostka, wgłębieniami pomiędzy żebrami, po wewnętrznej stronie ud, by wsiąknąć, w i tak już nieprzyjemnie mokre prześcieradło. Przez niedomknięte drzwi do sali zaglądało trupio blade światło z korytarza. Mężczyzna licząc mrugnięcia powiek, [...]
Mrok
Opublikowany w Opowieści i Fabularia, Z Życia Wzięte luty 22, 2009 | Komentarzy: 44 »
Noc na wsi, to noc. Jednoznaczna czeluść mroku, bez fałszywego blasku niezasypiających nigdy miejskich latarń. Nocą na wsi wszystko śpi zmęczone dniem, nawet las zdaje się spać, chociaż, co jakiś czas, wedrze się w tę ciszę budzące niepokój wycie wilka. Zwykła rzecz.
Lubię ją, jest taka stała, pewna…, odwieczna? Szanuję tę ciszę umęczonej ludźmi ziemi i [...]
Z tamtej strony
Opublikowany w Opowieści i Fabularia, Zlewki luty 17, 2009 | Komentarzy: 7 »
Pierwsze, co pamiętam to popękaną, przednią szybę samochodu, pokiereszowaną pokrywę silnika i skasowany grill. W trzech słowach: „obraz nędzy i rozpaczy”. Taki był efekt niespodziewanego zderzenia mojego ciała z rozpędzonym samochodem.
Potem był lot. Wyrzucony w powietrze przeleciałem, plecami do przodu, jakieś dwadzieścia metrów. Nie widziałem tego, ale już wtedy pewnie byłem poza ciałem, musiało mnie [...]
Opowieści czar, czyli gówniane pogaduchy
Opublikowany w Opowieści i Fabularia, Z Życia Wzięte, Zlewki luty 9, 2009 | Komentarzy: 19 »
Nie ma nic bardziej szlachetnego nad oczyszczanie świata z gówna, czy to w przenośni, czy dosłownie. Powszechnie wiadomo też, że podczas tej czynności do człowieka trochę onego przerobionego pożywienia zawsze przywrze, czy to w przenośni, czy dosłownie. Trudno potem jednostce oczyszczającej pozbyć się woni ciągnącej się za nim, jak i wyprzedzającej go, a zdradzającej bez [...]
Zaginął Yano
Opublikowany w Listowiem Smęcenie, Opowieści i Fabularia, Wykradanie Słów, Z Życia Wzięte, Zlewki luty 6, 2009 | Komentarzy: 5 »
Link z danymi kontaktowymi - Zaginął Yano
http://www.mmszczecin.pl/22716/2009/2/6/pomoz-rodzinie-odnalezc-janusza-tabisza?districtChanged=true
I do strony Itaki – http://www.zaginieni.pl/baza-danych-osob-zaginionych?id_o=33231393030323
Poza czasem
Opublikowany w Opowieści i Fabularia, Zlewki styczeń 28, 2009 | Komentarzy: 17 »
Śpiew nadchodzącego wąskim korytarzem anioła strażnicy usłyszeli z daleka, im był bliżej tym psalm potężniał coraz szczelniej wypełniając sobą i tak niewielką przestrzeń między ścianami. Cofnęli się mimowolnie i przygarbili uderzeni jego żarliwością, ona zaś przywarła do nich, spłynęła z głów gęstym, słodko pachnącym olejkiem. Odurzeni, w pół świadomi tego, co robią roześmiali się w [...]
Zazdrość, pub, kobiety i koc, czyli panu już dziękujemy
Opublikowany w Opowieści i Fabularia, Z Życia Wzięte, Zlewki styczeń 22, 2009 | Komentarzy: 17 »
Czego by o mnie złego nie mówić, to jednak w głębi ( w głębi ponoć i tak wszystko w końcu sprowadza się do Freuda), jestem chłopcem skromnym, cichym i spokojnym. Nie żebym zaraz był ideałem chodzącym, ale we wspomnianej głębi, w przeczuci wnętrza własnego, blisko mi do istoty bezgrzesznej… Tych przeczuć nie podziela Młoda.
Młoda zdaje [...]
Trzy życzenia
Opublikowany w Opowieści i Fabularia, Zlewki styczeń 19, 2009 | Komentarzy: 2 »
Przeniesione do Nieboskłonu
“?”
Opublikowany w Opowieści i Fabularia, Zlewki styczeń 16, 2009 | Komentarzy: 21 »
Fikcje zamknięte na amen. Powodów jest kilka i mniejsza o nie…
Mam słabość do Kasi - Onej-samej, dlatego ulegając jej i na jej odpowiedzialność/tu złośliwie wytykam jęzor w jej stronę/ wkleję tu jeden temat. Póki, co w trzech odsłonach, zdaje się, że chcę go kontynuować. Może zostać tak jak jest i w tym szczupłym stanie nie przyniesie chyba szkody ogólnoświatowej literaturze, [...]
Epitafium dla Człowieka z Wizją
Opublikowany w Opowieści i Fabularia, Zlewki grudzień 29, 2008 | Komentarzy: 22 »
Nie było w nim żadnej niezwykłości, przynajmniej na pierwszy rzut oka nie wyróżniał się niczym specjalnym, no może pewna niedbałość w doborze garderoby mogłaby przyciągnąć wzrok jakiegoś zniesmaczonego estety. Poza tym jednym wyjątkiem wtapiał się idealnie w rwący codziennie ulicami miasta potok ludzi. Nie rozumiał istoty tego pośpiechu, nie pojmował skąd się brał i dokąd miał [...]
Kartka z przeszłości
Opublikowany w Opowieści i Fabularia, Zlewki grudzień 6, 2008 | Komentarzy: 22 »
Szósty grudnia Mikołajki, a ja zamiast cieszyć się prezentami zostałem zagoniony do roboty. Nie żeby było jakoś specjalnie dużo do zrobienia, ot z zazdrości o to okienko i oczywiście zdrowie. Od kompa się choruje. Po pierwsze ślepnie się, po drugie głuchnie (jak się pisze to się nie słyszy), po trzecie cieśnia nadgarstka, po czwarte choroby [...]
W matni – czyli wszyscy jesteśmy winni?
Opublikowany w Opowieści i Fabularia, Wykradanie Słów, Z Życia Wzięte grudzień 2, 2008 | Komentarzy: 12 »
Miejsce – moje mieszkanie
Czas – wczorajszy późny wieczór i noc
Osoby (imiona zmienione):
Krzyś - z zawodu psycholog. Kawaler. Ateista
Marcin - z zawodu i powołania psycholog, żonaty, ojciec trojga córek. Gorliwy chrześcijanin.
Paweł - z zawodu architekt. Żonaty. Dorosła córka i syn. „Sam nie wiem, w co wierzyć, ale coś tam na górze musi być.”
Młoda - donosząca napoje i przekąski, starająca się nie [...]
Barani Śpiew
Opublikowany w Opowieści i Fabularia, Z Życia Wzięte listopad 18, 2008 | Komentarzy: 14 »
Hey Jude
- No i przyszli. Kazali spakować ciuchy, a oknami wywalali graty. Te, które im akurat podleciały pod rękę. Rysiek coś wtedy pisał i kartki fruwały wszędzie jak pierze z rozprutych poduszek…
„Sikorki” rozdziawiły dzióbki i spijały słowa z ust Leszka nie odwracając już nawet głów w stronę Rycha, by pełnym podziwu wzrokiem pogłaskać ego bohatera [...]
Szpitalne gawędy, czyli: lać – jak to łatwo powiedzieć.
Opublikowany w Opowieści i Fabularia, Z Życia Wzięte marzec 28, 2008 | Komentarzy: 14 »
Nic tak nie pomaga wyjść z dołka jak opowiadanie o mało istotnych pierdołach. Niech, więc stanie to opowiadanie.
Errata – Niech się stanie opowiadanie.
“Niech stanie” może zabrzmieć dwuznacznie i mało poprawnie, w kontekście zwłaszcza.
____________________________________
Stoję i leję. Jezu, ale to fajne uczucie - lać.
Takie sikanie to frajda jak jasny gwint. Gdyby tylko nie ta rurka z przymocowaną na jej końcu [...]
