Kanały:
Wpisy
Komentarze

Archiwum kategorii ‘Opowieści i Fabularia’

Muzyka - tutaj
___________________________________
- Idę wziąć prysznic.
Nie widział jej. Poczuł jej ruch. Łóżko zaskrzypiało niespokojnie.
- Nie idź.
Wyciągnął rękę, by wyłowić jej bliskość z ciemności.
- Cała jestem spocona…
Poskarżyła się, ale nie uciekła spod jego dłoni.
- Nie idź. To jest też mój pot.
Przysunęła się do niego. Łóżko nie zaskrzypiało, tym razem zaszumiało miękko kołdrą. W mroku zapaliła się mleczna latarnia jej [...]

Przeczytaj cały Post »

Było gorąco. Suchy, pustynny upał wyciskał z nieruchomego ciała, leżącego pod szpitalną kołdrą, krople potu wielkości ziaren grochu. Spływała ta słona, lepka wilgoć wzdłuż mostka, wgłębieniami pomiędzy żebrami, po wewnętrznej stronie ud, by wsiąknąć, w i tak już nieprzyjemnie mokre prześcieradło. Przez niedomknięte drzwi do sali zaglądało trupio blade światło z korytarza. Mężczyzna licząc mrugnięcia powiek, [...]

Przeczytaj cały Post »

Noc na wsi, to noc. Jednoznaczna czeluść mroku, bez fałszywego blasku niezasypiających nigdy miejskich latarń. Nocą na wsi wszystko śpi zmęczone dniem, nawet las zdaje się spać, chociaż, co jakiś czas, wedrze się w tę ciszę budzące niepokój wycie wilka. Zwykła rzecz.
Lubię ją, jest taka stała, pewna…, odwieczna? Szanuję tę ciszę umęczonej ludźmi ziemi i [...]

Przeczytaj cały Post »

Pierwsze, co pamiętam to popękaną, przednią szybę samochodu, pokiereszowaną pokrywę silnika i skasowany grill. W trzech słowach: „obraz nędzy i rozpaczy”. Taki był efekt niespodziewanego zderzenia mojego ciała z rozpędzonym samochodem.
Potem był lot. Wyrzucony w powietrze przeleciałem, plecami do przodu, jakieś dwadzieścia metrów. Nie widziałem tego, ale już wtedy pewnie byłem poza ciałem, musiało mnie [...]

Przeczytaj cały Post »

Nie ma nic bardziej szlachetnego nad oczyszczanie świata z gówna, czy to w przenośni, czy dosłownie. Powszechnie wiadomo też, że podczas tej czynności do człowieka trochę onego przerobionego pożywienia zawsze przywrze, czy to w przenośni, czy dosłownie. Trudno potem jednostce oczyszczającej pozbyć się woni ciągnącej się za nim, jak i wyprzedzającej go, a zdradzającej bez [...]

Przeczytaj cały Post »

Link z danymi kontaktowymi -  Zaginął Yano 
http://www.mmszczecin.pl/22716/2009/2/6/pomoz-rodzinie-odnalezc-janusza-tabisza?districtChanged=true
I do strony Itaki – http://www.zaginieni.pl/baza-danych-osob-zaginionych?id_o=33231393030323

Przeczytaj cały Post »

Poza czasem

Śpiew nadchodzącego wąskim korytarzem anioła strażnicy usłyszeli z daleka, im był bliżej tym psalm potężniał coraz szczelniej wypełniając sobą i tak niewielką przestrzeń między ścianami. Cofnęli się mimowolnie i przygarbili uderzeni jego żarliwością, ona zaś przywarła do nich, spłynęła z głów gęstym, słodko pachnącym olejkiem. Odurzeni, w pół świadomi tego, co robią roześmiali się w [...]

Przeczytaj cały Post »

Czego by o mnie złego nie mówić, to jednak w głębi ( w głębi ponoć i tak wszystko w końcu sprowadza się do Freuda), jestem chłopcem skromnym, cichym i spokojnym. Nie żebym zaraz był ideałem chodzącym, ale we wspomnianej głębi, w przeczuci wnętrza własnego, blisko mi do istoty bezgrzesznej… Tych przeczuć nie podziela Młoda.
Młoda zdaje [...]

Przeczytaj cały Post »

Trzy życzenia

Przeniesione do Nieboskłonu

Przeczytaj cały Post »

“?”

Fikcje zamknięte na amen. Powodów jest kilka i mniejsza o nie…
Mam słabość do Kasi - Onej-samej, dlatego ulegając jej i na jej odpowiedzialność/tu złośliwie wytykam jęzor w jej stronę/ wkleję tu jeden temat. Póki, co w trzech odsłonach, zdaje się, że chcę go kontynuować. Może zostać tak jak jest i w tym szczupłym stanie nie przyniesie chyba szkody ogólnoświatowej literaturze, [...]

Przeczytaj cały Post »

Nie było w nim żadnej niezwykłości, przynajmniej na pierwszy rzut oka nie wyróżniał się niczym specjalnym, no może pewna niedbałość w doborze garderoby mogłaby przyciągnąć wzrok jakiegoś zniesmaczonego estety. Poza tym jednym wyjątkiem wtapiał się idealnie w rwący codziennie ulicami miasta potok ludzi. Nie rozumiał istoty tego pośpiechu, nie pojmował skąd się brał i dokąd miał [...]

Przeczytaj cały Post »

Szósty grudnia Mikołajki, a ja zamiast cieszyć się prezentami zostałem zagoniony do roboty. Nie żeby było jakoś specjalnie dużo do zrobienia, ot z zazdrości o to okienko i oczywiście zdrowie. Od kompa się choruje. Po pierwsze ślepnie się, po drugie głuchnie (jak się pisze to się nie słyszy), po trzecie cieśnia nadgarstka, po czwarte choroby [...]

Przeczytaj cały Post »

Miejsce – moje mieszkanie
Czas – wczorajszy późny wieczór i noc
Osoby (imiona zmienione):
Krzyś - z zawodu psycholog. Kawaler. Ateista
Marcin - z zawodu i powołania psycholog, żonaty, ojciec trojga córek. Gorliwy chrześcijanin.
Paweł - z zawodu architekt. Żonaty. Dorosła córka i syn. „Sam nie wiem, w co wierzyć, ale coś tam na górze musi być.”
Młoda - donosząca napoje i przekąski, starająca się nie [...]

Przeczytaj cały Post »

Hey Jude
 
- No i przyszli. Kazali spakować ciuchy, a oknami wywalali graty. Te, które im akurat podleciały pod rękę. Rysiek coś wtedy pisał i kartki fruwały wszędzie jak pierze z rozprutych poduszek…
 „Sikorki” rozdziawiły dzióbki i spijały słowa z ust Leszka nie odwracając już nawet głów w stronę Rycha, by pełnym podziwu wzrokiem pogłaskać ego bohatera [...]

Przeczytaj cały Post »

Nic tak nie pomaga wyjść z dołka jak opowiadanie o mało istotnych pierdołach. Niech, więc stanie to opowiadanie.
Errata – Niech się stanie opowiadanie. 
“Niech stanie” może zabrzmieć dwuznacznie i mało poprawnie, w kontekście zwłaszcza.
____________________________________
Stoję i leję. Jezu, ale to fajne uczucie - lać.
Takie sikanie to frajda jak jasny gwint. Gdyby tylko nie ta rurka z przymocowaną na jej końcu [...]

Przeczytaj cały Post »

Starsze wpisy »