Siedział bez ruchu przypatrując się zdziwionym wzrokiem dłoniom. Nie było w nich nic niezwykłego, to jego wyobraźnia sprawiła, że między palcami czuł przesypujące się ziarenka wspomnień. Nie zacisnął ich by powstrzymać lawinę okruszyn, chciał o sobie powiedzieć, że jest pusty, niepotrzebny.
- Tak dobrze by było gdybym mógł odwrócić się od wszystkiego i wszystkich. Schować się [...]
Archiwum kategorii ‘Zlewki’
Klaustrofobia
Opublikowany w Zlewki październik 6, 2009 | Komentarze są wyłączone
“Oby nam się”, czyli o normie, marginesie i stadzie baranów.
Opublikowany w Zlewki marzec 25, 2009 | Komentarzy: 6 »
Człek się zmaga. Zmaga się i miota między tym, czego chce, co powinien i musi, a co wypada. Zazwyczaj wypada najmniejsza linia oporu. Jednostki, którym wypada inaczej kończą w wariatkowie, zostają artystami geniuszami (w swojej dziedzinie), albo zwyczajnie dostają kopa za kopem od losu i bliźnich z tegoż powodu. Albowiem – jak mówi pismo – [...]
Niby notka…
Opublikowany w Zlewki marzec 19, 2009 | Komentarzy: 11 »
*Śnie ostojo moja, jak jesteś błogi, ten tylko się dowie,
kto cię stracił. Dziś całe twe błogosławieństwo chcę wyśnić.
Kołdro, co w łóżku odpoczynku mego strzeżesz…
- Smutas! Smutas, wstawaj!
- Ummrrr…
- Smutas!!!
- Co …umrr… jest? Umrrr…
Zamruczał Smutas, wcale nie chcąc wstawać.
- Jezu, co ja się z tobą mam? Wiesz, która godzina? Jedenasta!
Smutas potarł dłońmi twarz i otworzył oczy.
- Tercy [...]
Bądź tu mądry i pisz wiersze
Opublikowany w Z Życia Wzięte, Zlewki marzec 10, 2009 | Komentarzy: 14 »
Deszcz ze śniegiem za oknem, „garniak” z banku mówi mi, że jestem w „grupie zwiększonego ryzyka” i kredyt to mogę sobie narysować. A ja talentu w tym kierunku nie mam za grosz! Acha i na koniec żebym, chociaż ten dom z bali budował, a jak się panu „zejdzie”, to jak my to potem sprzedamy? Jego [...]
W jednym pakiecie? To już było!
Opublikowany w Z Życia Wzięte, Zlewki marzec 6, 2009 | Komentarzy: 15 »
Nie wiem, kto kogo reklamuje i czy aby na pewno jest to reklama?
Idzie…
Opublikowany w Z Życia Wzięte, Zlewki marzec 4, 2009 | Komentarzy: 3 »
Wiosna, czuję to. Wciąż rozdrażniony, poirytowany, szczerzę zęby w niby uśmiechu udając, że nic się nie dzieje. Odwracam się i ryczę bezgłośnie, złowieszczo, jak budzący się ze snu, głodny niedźwiedź. Wpatrzony w okno liczę lata, które przyszło mi przeżyć, z krótkimi przerwami, w jednym miejscu i zastanawiam się, czy uda mi się wytrzymać jeszcze rok, [...]
Ja chcem, czyli gdzie jest “to czerwone”?
Opublikowany w Zlewki marzec 2, 2009 | Komentarzy: 20 »
Tekst powinien zatrzymać, po to się pisze, żeby zatrzymywać, w biegu najlepiej. Jeżeli się kogoś zatrzyma, to byłoby pięknie, żeby się wzruszył, zasmucił, zaśmiał, no jakimiś emocjami by tekst brzemienny w słowa obrodził.
Jak się jakąś ambicję posiada, wyrastającą ponad poziomy, nie wystarczają same emocje. Słowa mają zmusić do myślenia i koniecznie, by to myślenie było [...]
Dziecko szczęścia
Opublikowany w Listowiem Smęcenie, Opowieści i Fabularia, Zlewki luty 26, 2009 | Komentarzy: 16 »
Było gorąco. Suchy, pustynny upał wyciskał z nieruchomego ciała, leżącego pod szpitalną kołdrą, krople potu wielkości ziaren grochu. Spływała ta słona, lepka wilgoć wzdłuż mostka, wgłębieniami pomiędzy żebrami, po wewnętrznej stronie ud, by wsiąknąć, w i tak już nieprzyjemnie mokre prześcieradło. Przez niedomknięte drzwi do sali zaglądało trupio blade światło z korytarza. Mężczyzna licząc mrugnięcia powiek, [...]
Z tamtej strony
Opublikowany w Opowieści i Fabularia, Zlewki luty 17, 2009 | Komentarzy: 7 »
Pierwsze, co pamiętam to popękaną, przednią szybę samochodu, pokiereszowaną pokrywę silnika i skasowany grill. W trzech słowach: „obraz nędzy i rozpaczy”. Taki był efekt niespodziewanego zderzenia mojego ciała z rozpędzonym samochodem.
Potem był lot. Wyrzucony w powietrze przeleciałem, plecami do przodu, jakieś dwadzieścia metrów. Nie widziałem tego, ale już wtedy pewnie byłem poza ciałem, musiało mnie [...]
Happy Valentine’s*
Opublikowany w Listowiem Smęcenie, Zlewki luty 14, 2009 | Komentarzy: 18 »
- Czego ty właściwie ode mnie chcesz?! Czego się po mnie spodziewasz?!
Nie był już zły, to była wściekłość, rozkręcająca się w nim jak tornado. Znał siebie, za kilka chwil, kilka zdań, straci kontrolę nad tym, co mówi i kim jest, a tego nie chciał. Wiedział też, że ona nie pozostanie mu dłużna. Z drugiej strony, [...]
Wstawaj szkoda dnia!
Opublikowany w Z Życia Wzięte, Zlewki luty 13, 2009 | Komentarzy: 9 »
Nie znoszę nie mieć czasu. Brak chwili na oddech powoduje, że zaczynam się żarzyć jak meteoryt wchodzący w atmosferę. Lepiej wtedy nie zwracać mojej uwagi, bowiem napędza mnie kosmiczny wymiar złości, a niewiele trzeba by nieopatrznym słowem zmienić jej zogniskowanie z przedmiotów martwych na “living creature“.
Jeszcze bardziej nie znoszę wcześniejszego wstawania. Katuje się barbarzyńską porą [...]
Opowieści czar, czyli gówniane pogaduchy
Opublikowany w Opowieści i Fabularia, Z Życia Wzięte, Zlewki luty 9, 2009 | Komentarzy: 19 »
Nie ma nic bardziej szlachetnego nad oczyszczanie świata z gówna, czy to w przenośni, czy dosłownie. Powszechnie wiadomo też, że podczas tej czynności do człowieka trochę onego przerobionego pożywienia zawsze przywrze, czy to w przenośni, czy dosłownie. Trudno potem jednostce oczyszczającej pozbyć się woni ciągnącej się za nim, jak i wyprzedzającej go, a zdradzającej bez [...]
List otwarty nie do końca
Opublikowany w Zlewki luty 8, 2009 | Komentarzy: 18 »
Pamiętasz jak ci mówiłem, że świat się zmienia? Myliłem się. To drzewo za moim oknem, ono jest takie samo. Nagie zimą. Strojne w zawiązki życia, wiosną. Wybujałe zielenią, latem. Płodne nasionami, jesienią. A potem znowu nagie, gdy przychodzi zima. Świat się nie zmienia i chociaż chciałbym żeby było inaczej, to zmieniamy się my. Co nie do pojęcia [...]
Zaginął Yano
Opublikowany w Listowiem Smęcenie, Opowieści i Fabularia, Wykradanie Słów, Z Życia Wzięte, Zlewki luty 6, 2009 | Komentarzy: 5 »
Link z danymi kontaktowymi - Zaginął Yano
http://www.mmszczecin.pl/22716/2009/2/6/pomoz-rodzinie-odnalezc-janusza-tabisza?districtChanged=true
I do strony Itaki – http://www.zaginieni.pl/baza-danych-osob-zaginionych?id_o=33231393030323
Problemy na łączach
Opublikowany w Zlewki luty 3, 2009 | Komentarzy: 43 »
Pomieszczenie jest puste, ściany pomalowane na biało, tak jak drzwi, które od wewnątrz nie mają klamki. W pokoju jest jedna osoba, wodzi wzrokiem dookoła i powtarza w kółko: Nie wiem.
Po chwili drzwi się otwierają, na scenie jest już ich dwóch: mówiący i przysłuchujący się. Wreszcie ten milczący nie wytrzymuje i rozpoczyna dialog.
- Czego?
- Co czego?
- Czego nie wiesz?
- [...]
